Wykonanie - SWR Meter 1,2 GHz
Bawiąc się w budowanie anten na pasmo 70cm i 23cm, brakowało mi przyrządów pomiarowych mogących pomóc mi w sensownym ich wykonywaniu. Na HF mam analizator MFJ, a tu nic. Jedna sprawa to symulacja anteny w programach takich jak 4nec,2 a inna to techniczne wykonanie takiej anteny. Przy wykonywaniu konieczny jest czasami jakiś kompromis lub odstępstwo od teoretycznych założeń. Ponieważ przyrządy na mikrofalowe pasma są dość drogie, postanowiłem wykonać sobie proste wskaźniki - miarki, mogące pomóc w badaniu anten i układów UKF-owych. Za pierwsze i chyba najpotrzebniejsze urządzonko uznałem SWR miarkę. Po przyglądaniu się różnym rozwiązaniom, wybrałem najprostsze, zwłaszcza, iż na allegro znalazłem demobilowy, telekomowy moduł miernika SWR, który pracował na ok 900MHz i w/g założeń spokojnie nadawał się na pasmo 23 cm. Sprzedawca reklamował go jako pracujący od 400 MHZ do kilku GHz.

Dzięki Kubie SP2IPT, który też kupił ten moduł, a także buduje swoją SWR miarkę, można było sprawdzić, jak to będzie sprzęgało przy 432MHz -1,3GHz. Poniższy wykres i inne otrzymałem właśnie od niego.

Tak wyglądał moduł po zdjęciu pokrywki.

Po rozebraniu stwierdziłem, iż wszystko co jest po stronie w.cz. tej miarki, wsadzę do obudowy modułu, a na zewnątrz tylko sygnał napięciowy po detekcji. Tak więc znalazły się tam wewnątrz diody i kondensatorki. Najpierw zastosowałem 2 porządnie specjalnie dobrane diody germanowe od Andrzeja SP2CYK. Po sprawdzeniu na 144 i 432 MHZ było ok. ale na 1,2 GHz lepszą czułość zapewniły diody Schotkiego. Wymieniłem więc, zwłaszcza, że były to diody SMD. Przy takim założeniu, należało jeszcze tylko przeciąć i leciutko zmodyfikować ścieżki, na szczęście już za odcinkami sprzęgacza.

Moduł ma dwa fajne złącza SMB, razem z kabelkami, co pozwala bez problemów oddzielić moduł od reszty SWR miarki. Postanowiłem, że SWR miarka powinna być duża i w miarę ciężka, tak aby nie latała po stole przy podłączaniu sztywnego i ciężkiego kabla H1000.

Tak więc, pozostał mi do zdobycia czuły mikroamperomierz - wydłubałem go ze starego radzieckiego miernika uniwersalnego, który kupiłem kiedyś, w latach mojej młodości, w "Składnicy Harcerskiej".

Do kompletu musiałem jeszcze wykonać sztuczne obciążenie. Wcześniej, na mini giełdzie w Malborku, na spotkaniu OT16 za parę groszy wycyganiłem od kolegi opornik bezindukcyjny 50 Ohm/ 150W, który się świetnie nadawał. Dołożyłem obudowę i radiator od starego procesora Pentium i "Dummy Load" gotowe.

Całość, została poddana wstępnym testom. Niestety przy małych mocach 2-5W czułość miarki jest za mała i będę musiał coś wymyśleć.
W założeniach SWR miarka nie miała mieć żadnego zasilania i żadnych wzmacniaczy - no ale trzeba będzie te założenia chyba zmienić.
W zakresie większych mocy nie ma problemu. Tak więc dwa progi mocowe.
Po ostatecznych ustaleniach mocowych i kalibracji muszę także zmienić skalę mikroamperomierza i parę innych rzeczy.
Oto i ten zestaw.










